Ten pomysł może dać więcej korzyści finansowych niż dwa nowe podatki

W 2018 roku ma zostać wprowadzony tzw. podatek jednolity. Propozycją zmiany do projektu podatku jest likwidacja progu, od której przestaje się płacić ZUS. W naszym kraju istnieje 331,9 tys. osób zwolnionych z płacenia ZUS’u. Szacuje się, iż fundusze ze zlikwidowanego pułapu mogłyby dać większe zyski dla budżetu państwa, niż wprowadzony już podatek bankowy oraz projektowany przez rząd podatek handlowy.

Powyżej progu się nie płaci

Obecny próg funkcjonuje jako pewnego rodzaju ulga dla osób, których zarobki przekraczają trzydziestokrotność średniej krajowej. Roczna podstawa składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe jest wyliczana od prognozowanego, przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce kraju w danym roku. Składek ubezpieczenia nie płaci się od nadwyżki ponad wyliczoną kwotę, za wyjątkiem wkładek na ubezpieczenie wypadkowe.
Bieżący próg zwolnienia wynosi 121 650 zł, gdyby jednak zniesiono próg, Fundusz Ubezpieczeń Społecznych mógłby zyskać 6,2 mld zł. Pozyskane pieniądze pomogłyby w zmniejszeniu dziury finansowej, a w kasie fiskusa przybyłoby więcej pieniędzy niż z podatku handlowego i bankowego.

Koncepcja zniesienia progu będzie poruszana w audycie

Według byłej prezes ZUS Aleksandry Wiktorow pomysł zniesienia progu był już niegdyś poruszany, jednakże nie poczyniono ku temu żadnych kroków w obawie, iż należałoby zacząć wypłacać wyższe świadczenia. Brak zmiany argumentuje również jako niesprawiedliwość wobec osób, które miałyby zamiar odkładać większe składki w ZUS, ale ze względu na zniesienie pułapu nie byliby do tego zdolni.
Niedługo ma zostać przeprowadzony audyt, na którym będą omawiane kwestie progu trzydziestokrotności, prawo nabywania i wysokość emerytury minimalnej oraz problem świadczeń wobec rosnącej liczby osób, które nie płacą pełnej składki od swoich dochodów. Ogólnie audyt jest stworzony dla weryfikacji regulacji emerytalnych i wynika z przepisów mających wydłużyć wiek osiągania emerytury i zmian w OFE. Do decyzji ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, pani Elżbiety Rafalskiej należało ustalenie, że ZUS zostanie główną instytucją w przeglądzie. System ma zostać przeanalizowany pod względem długu publicznego, wysokości niewypłacanych świadczeń oraz deficytu FUS.

Fundusze emerytalne miałyby być zasilane z podatku jednolitego?

W wywiadzie przeprowadzonym przeprowadzonego dla Dziennika Gazety Prawnej z Henrykiem Kowalczykiem, szefem Stałego Komitetu Rady Ministrów mówił on, że według niego okazją do wprowadzenia zmian jest wcielenie podatku jednolitego w 2018 roku. Jego zdaniem wprowadzenie podatku jednolitego nie musi się wiązać z całkowitą rezygnacją z pułapu trzydziestokrotności, gdyż część dochodu może być nadal znaczona jako składka emerytalna. W przypadku zniesienia progu bez jednoczesnego odejścia od systemu, w którym przyszłe emerytury są zależne od dzisiejszych składek, to w przyszłości świadczenia niektórych osób mogłyby być bardzo wysokie. Istnieje jednak możliwość, aby część funduszy pochodzących z podatku jednolitego była uregulowana w taki sposób, aby osoby o wysokich dochodach odprowadzały porównywalnie więcej do budżetu. W teorii budżet mógłby przeznaczyć więcej funduszy dla ZUS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *