Koncerny farmaceutyczne ujawniają swoje wydatki

Koncerny farmaceutyczne zaczęły publikować dane odnośnie sum przekazywanych lekarzom i ośrodkom zdrowia. Jest to wynikiem podpisania przez niektóre firmy kodeksu dobrych praktyk nazywanego Kodeksem Przejrzystości. Ma on wpływać pozytywnie na wizerunek firm i udowadniać, że nie ukrywają one niczego przed społeczeństwem.

Dlaczego powinien powstać Kodeks Przejrzystości?

Potrzebę stworzenia Kodeksu Przejrzystości tłumaczy Marzena Smolińska ze związku firm farmaceutycznych Infarma, który opracował kodeks. Mówiła że recepty są finansowane z pieniędzy podatników, dlatego mają oni prawo do wiedzy na temat, jakie kwoty są przekazywane lekarzom. Firmy farmaceutyczne powinny być przejrzyste i nie mieć nic do ukrycia. Marzena Smolińska twierdzi również, że finansowanie szkoleń czy wyjazdów jest wkładem firm farmaceutycznych w rozwój medycyny, poprzez podnoszenie wiedzy lekarzy.
Póki co, w kodeksie nie biorą udziału żadne polskie koncerny, gdyż sprzedają one tylko leki generyczne tzn. leki odtwórcze, będące zamiennikami oryginalnych medykamentów. Jednakże rodzime firmy też szykują się do przystąpienia do Kodeksu Przejrzystości.

Na jakich danych opiera się Kodeks?

Dane publikowane przez przedsiębiorstwa są oparte na wydawanych (bądź nie wydawanych) zgodach o wykorzystanie danych personalnych lekarzy, którzy uczestniczyli w szkoleniach, wykładach czy wyjazdach. Spisy danych są publikowane na portalach internetowych przedsiębiorstw, zawierają one nazwiska lekarzy, ich miejsce pracy oraz dokładne kwoty jakie zostały im przekazane. W kosztach uwzględnione są koszty zakwaterowania, podróży, wynagrodzenie, a nawet napiwki dawane przez lekarzy boyom hotelowym. Ponadto, dane przedstawiają darowizny przekazywane przez przedsiębiorstwa na rzecz ośrodków zdrowia takich jak np. szpitale. Tym samym wiadomo, że firma Roche wypłaciła łącznie lekarzom w poprzednim roku 15 mln zł, natomiast placówkom zdrowotnym środki finansowe wartości 30 mln zł. Za wygłoszone przez lekarzy prelekcje przedsiębiorstwo wydało 41 mln zł.

Firmy farmaceutyczne wspierają służbę zdrowia

Firmy, które zdecydowały się podpisać Kodeks Przejrzystości w roku 2015 przekazały służbie zdrowia środki wysokości 623 mln zł, z czego aż 395 mln zł zostało przeznaczonych na inicjatywy rozwojowo-badawcze. Średnie wsparcie na jeden szpital wyniosło 32,5 tys. zł. Natomiast średnie środki otrzymane przez funkcjonariusza medycznego to 2772 zł. W średnich zestawieniach nie są to duże kwoty, jednakże jakiekolwiek przekazywane lekarzom sumy są odczuwane przez społeczeństwo jako biurokracja.
Darowizny są źle postrzegane przez społeczeństwo

Nie wszyscy są jednak zadowoleni z wyników raportu. Kodeksowi zarzuca się wybiórczość danych, która jest spowodowana sposobem ich pozyskiwania. W kodeksie nie są ujęte pełne koszty firm, chociażby te ponoszone na rzecz przedstawicieli handlowych oraz innych pracowników medycznych. Kodeksem także nie są objęte wszystkie firmy farmaceutyczne, dlatego nie przedstawiają one ogółu zjawiska. Na upublicznienie swoich danych zgodziło się jedynie 22% lekarzy, co stanowi niewiele ponad 1/5 ogółu. Według raportu przeprowadzonego przez przedsiębiorstwo Infarma, jest to i ak duży sukces jak na pierwszy rok funkcjonowania kodeksu, choć dane są wciąż niepełne.

Z tego powodu, iż opłacanie dodatkowych usług lekarzom jest źle postrzegane przez społeczeństwo, w niektórych państwach tego typu kodeksy zostały usankcjonowane prawnie m.in we Francji i Danii. Ze względu na swój wizerunek niektóre koncerny kompletnie zrezygnowały z finansowania lekarzy, o czym mówi Karolina Bielawska z GlaxoSmithCline. Firma, której jest przedstawicielką, od 2014 roku nie przekazuje środków na rzecz wykładów, ani nie sponsoruje wyjazdów. Firma ograniczyła się do zatrudniania lekarzy w celu wydawania odpowiednich ekspertyz.
Szef Naczelnej Izby Lekarskiej dr Maciej Hamankiewicz zauważa, że raporty przeprowadzane w aktualnej formie mogą pogorszyć wizerunek lekarzy w oczach obywateli. Twierdzi on, że upublicznianie danych sprawi, że zawód lekarza będzie gorzej postrzegany niż dotychczas, do czego przykładają się firmy farmaceutyczne. Dla przedsiębiorstw sumy przekazywane lekarzom to jedynie kropla w morzu zysków.