Wielkie oszustwo giganta farmaceutycznego

BBC podało listę przestępstw, które udowodniono znanemu koncernowi farmaceutycznemu GlaxoSmithKline (GSK). Do zarzutów należało zatajanie informacji o działaniach nie pożądanych leków, skorumpowanie lekarzy oraz dopuszczanie się oszustw podczas promowania leków. Według rządu Stanów Zjednoczonych było to największe oszustwo w historii służby zdrowia.

Jakie zarzuty postawiono GSK?

Karą dla giganta farmaceutycznego była grzywna w wysokości 3 mld dolarów. Choć GlaxoSmithKline nie zgadzało się z niektórymi zarzutami rządu USA, to postanowiło przystąpić do ugody z prokuraturą. Koncernowi udowodniono wiele nieprawidłowości, oskarżono go m.in. o przekupywanie lekarzy, którzy w zamian za przepisywanie pacjentom leków produkowanych przez koncern dostawali wysokie profity. Należały do nich ekskluzywne wycieczki zagraniczne, organizacja drogich wykładów, a nawet lekarze otrzymywali… bilety na koncert Madonny.

Do kolejnych zarzutów zaliczono ukrywanie informacji dotyczących niepożądanych działań medykamentu Avandia (przeciwko cukrzycy) oraz promowanie leku antydepresyjnego Wellbutrin niezgodnie z jego przeznaczeniem (jako lek służący utracie wagi i poprawiający problemy seksualne). Ponadto, antydepresant Paxil był sprzedawany jako lek przeznaczony dla dzieci, młodzieży i dorosłych, choć mogły zażywać go bezpiecznie jedynie osoby pełnoletnie. Lek mógł wpływać na pogłębienie stanu depresyjnego i pojawianie się myśli samobójczych.

Czy GSK uczy się na swoich błędach?

GSK zaakceptowało nałożoną karę finansową, która była najwyższą z dotychczas przyznanych kar wśród koncernów farmaceutycznych. Grzywna miała pokryć koszty wyrządzonych krzywd kryminalnych oraz cywilnych. Koncern wyraził także zgodę na 5-letnią obserwację prokuratury.

Andrew Witty prezes GlaxoSmithKline oświadczył, iż firma uczy się na błędach, które popełniła i wyciągnęli już z tego naukę. Poinformował również, że zwolniono niektórych pracowników zamieszanych w sprawę. Według New York Timesa nie jest to prawdą i koncern nie zaprzestanie dopuszczać się przestępstw. Podobne oskarżenia dotyczące leku Paxil były już zarzucane przez prokuraturę w roku 2004. Ponadto, koncern szybko skorzystał z ugody, przyjmując karę, szacuje się jednak że na promocji szkodliwych leków zarobił on 10 razy tyle niż wyniosła grzywna.

Prokurator generalny Nowego Jorku Eliot Spitzer twierdził, że kary finansowe nie wpływają na mniejszą ilość przestępstw kryminalnych wśród koncernów farmaceutycznych. Dopóki nie zaczną być pociągane do odpowiedzialności konkretne osoby i wciąż będzie stosowana zasada odpowiedzialności zbiorowej, to nic się nie zmieni. Według niego jedyną skuteczną metodą byłoby nakładanie kar na prezesów i indywidualnych przedstawicieli firm farmaceutycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *